Najlepsze dowcipy w sieci

tylko dobre dowcipy - strona 1

wstecz <<  >> dalej

Uniwersytet Warszawski Wydział Matematyki Informatyki i Mechaniki. Ustny z rachunku prawdopodobieństwa. Biedna studentka pogrąża się coraz bardziej... W końcu profesor, próbując ją ratować pyta:
- Proszę mi powiedzieć jakie jest prawdopodobieństwo wypadnięcia jedynki na kostce sześciennej?
Studentka prawie bez namysłu odpowiada:
- Jeden!
- Khm... Jest pani zupełnie pewna?
- Tak, jeden!
- Dobrze, proszę wziąć kostkę i spróbować - daje jej kostkę, ona rzuca, wypada: jeden.
Dziewczyna rzuca jeszcze raz: znowu jeden.
Profesor robi wielkie oczy, sam bierze kostkÄ™ i rzuca: wypada jedynka.
- Poproszę indeks - mówi - ma pani tróję, do widzenia.

Idzie ulicą baca i policjant, obok biegnie pies. Policjant mówi:
- Baco, wasz pies biegnie za wami. Weźcie go na smycz!
- Eee, to nie mój.
Idą dalej, policjant znów mówi:
- Baco, weźcie psa na smycz!
- Eee, dyć się on do mnie tak przyczepił jak i wy!

Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwładny. Wylewa dyrektorowi kawę na koszulę, pokazuje mu język, puszcza bąka i wygarnia wszystko. W tym samym też momencie do gabinetu wpadają koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To był żart, wcale nie wygrałeś w totka!

- Co to jest półprzewodnik?
- Jest to przewodnik pracujący na pół etatu.

Na biwaku dziewczyny zwierzajÄ… siÄ™:
- Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem, bo traktuje mnie jak psa... - mówi jedna z nich.
- Bije cię, poniża? - dopytują się koleżanki.
- Gorzej! Wciąż wymaga ode mnie, abym mu była wierna.

Profesor do Jasia:
- Gdzie podpisano Traktat Wersalski?
- Na dole, pod tekstem, panie psorze...

Trzech młodych mężczyzn siedzi w kawiarni. Podchodzi do nich kelnerka.
- Czy jest Napoleon?
- Tak. Czy podać?
- Nie. Pozdrowić.

Malarz chwali siÄ™ krytykowi:
- Udało mi się namalować duży obraz.
Krytyk oglÄ…da obraz, po czym stwierdza:
- Duży to on jest, ale się nie udało.

Masztalski lat siedział w wiezieniu. Zbiera się właśnie do wyjścia na wolność, kiedy strażnik przynosi mu list od żony. Masztalski z uśmiechem otwiera list i czyta:
- Jak będziesz szoł do dom, to kup chleb, masło i trzy kilogramy ziemnioków. Twoja Maryjka".

Spod stolika na którym stoi komputer wystają kobiece nogi. O czym to świadczy ?
- Blondynka wchodzi do Internetu.

Na werandzie siedzą sobie w bujanych fotelach diadek z babcią. Nagle ni z tego ni z owego babcia wali dziadka w łeb tak, że ten aż spada z werandy prosto w krzaki. Dziadek wyczołgując się pyta ze zdumieniem:
- A za co to było?
- A za to, że masz małego ptaszka!
Dziadek wgramolił się na werandę, usiadł... myśli... i po chwili nagle ..łup! babcię w głowę, i tym razem ona ląduje w krzakach!
- Hej!!! A za co to? - pyta zaskoczona babcia
- A za to, że wiesz, że są w różnych rozmiarach!!!

monika');

Dobra wskazówka dla początkujących kierowców:
Włączenie kierunkowskazu ujawnia wszystkim Twój zamiar manewru.
Prawdziwy kierowca nigdy tego nie zdradza!!!!

Popiel');

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie piję, nie palę, nie używam: czy w związku z tym będę dłużej żył?
- Teoretycznie tak, ale po co?

Nadia');

Żona mówi do Małysza:-Adaś,skocz na pocztę!-Eee...za blisko-niech Shmidt skoczy!

Aga');

- Kelner, w mojej zupie pływa martwa MUCHA!!!
A kelner na to:
- Niemożliwe! Dałbym sobie głowę uciąć, że jak wychodziłem z kuchni, to była jeszcze żywa!

 

Dobry żart, tynfa wart.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Åšmiej siÄ™ z nami. Åšmiech to zdrowie. Na tej stronie znajdziesz najlepsze dowcipy. Tylko na tej stronie najlepsze dowcipy w sieci.
GotLink.pl